Hmmm…
Nie, nie napiszę nic… Za wcześnie jeszcze żeby coś pisać… Może i lepiej, że tak wyszło, będzie łatwiej :)
Chłopaki wrócili z Woodstocku cali i zdrowi :) I nawet dzwonili codziennie :D Czasem w środku nocy, ale dzwonili :)
A my z Kopim za rok jedziemy w góry :) Hehe, następne wakacje już zaplanowane :)
Tęsknić tylko będę przez te dwa tygodnie…
Kielce są gupie… Założyłyśmy się z Miś kto mniej kasy wyda – o kawę oczywiście :) Muszę wydać mniej żeby mieć na dojazdy do Nowogardu na koniec wakacji :D