Asiulek… Dlaczego płaczesz głuptasku…?

wrzesień 24, 2007 at 7:14 pm (...)

No właśnie… Dlaczego?

Jakaś taka jesienna chandra… Pisałam opowiadanie… Czytałam swoje stare… I tak jakoś przykro… Poza tym nic się ostatnio nie układa… A przecież “do niedzieli jakoś szło”… Może to i moja wina… Jestem niezdecydowana, nie wiem czego chcę, mam dziwne wyrzuty sumienia, nie wiem co ze sobą zrobić…

Dziękuję za to, że jesteś… Za Twój zapach… Co ja bez Ciebie zrobię kiedy wyjadę? Taka sama, bez Twojego “jestem” i “kocham”… Mówisz: “spotkasz kogoś ważnego w swoim życiu i o mnie zapomnisz. Będziesz mówiła tylko – znowu Ty”… Ale ja nie chcę zapominać… Chcę cały czas być Twoją małą dziewczynką, którą możesz przytulić, która wypłakuje Ci się na ramieniu, a Ty rozumiesz, że nie muszę mieć powodu żeby wylewać łzy… Dziękuję Ci, kocham i chcę żebyś była zawsze… Mamo…

Napisz komentarz